Jazda autem na polskich tablicach w Holandii jest legalna bez opłat tylko wtedy, gdy pracujesz tu maksymalnie 6 miesięcy w roku jako nierezydent z numerem RNI. Jeśli zameldujesz się w gminie, z automatu stajesz się rezydentem i masz 14 dni na przerejestrowanie pojazdu lub zgłoszenie mienia przesiedleńczego. W przeciwnym razie holenderski urząd skarbowy naliczy zaległe podatki MRB i BPM oraz nałoży karę sięgającą 100% ich wartości.
Jeśli więc przyjeżdżasz do pracy do Holandii na 2–3 miesiące, żeby podreperować budżet, możesz spokojnie jeździć na polskich tablicach. Jeśli jednak mieszkasz tu na stałe albo pracujesz w systemie rotacyjnym i masz meldunek, nie pomogą ani częste zjazdy do Polski, ani rejestracja auta na kogoś z rodziny. Niezgłoszone samochody rezydentów automatycznie wyłapują kamery ANPR na autostradach. W dalszej części artykułu wyjaśniamy, jak krok po kroku załatwić formalności i legalnie uniknąć kosztów.
Tak, jak wspominaliśmy na początku, legalność korzystania z samochodu na polskich tablicach rejestracyjnych w Holandii jest ściśle powiązana z Twoim oficjalnym statusem rezydencji oraz czasem spędzanym na terytorium kraju.
Osoby przyjeżdżające do pracy tymczasowej na okres od jednego do kilku miesięcy zazwyczaj uzyskują status nierezydenta i są wpisywane do rejestru RNI. Jeśli Twój pobyt ma charakter czysto czasowy, a miejscem Twojego stałego zamieszkania pozostaje Polska, możesz poruszać się autem na polskich numerach przez maksymalnie 6 miesięcy w ciągu roku.
W przypadku pytań ze strony urzędu skarbowego (Belastingdienst) warto posiadać dokumenty potwierdzające czasowy charakter pobytu:
Sytuacja prawna ulega całkowitej zmianie w momencie, gdy zameldujesz się w holenderskim urzędzie gminy i zostaniesz wpisany do bazy BRP. Z punktu widzenia holenderskiego prawa stajesz się wtedy oficjalnym rezydentem kraju i tracisz prawo do poruszania się pojazdem na obcych numerach rejestracyjnych. Przepisy nakładają wówczas obowiązek niezwłocznego rozpoczęcia procedury przerejestrowania samochodu.
Niedopełnienie tego obowiązku wiąże się z konkretnymi konsekwencjami finansowymi:
Wielu kierowców szuka sposobów na obejście holenderskich przepisów, opierając się na krążących w internecie poradach. W zderzeniu z procedurami Belastingdienst te popularne metody okazują się jednak całkowicie nieskuteczne.
Najpopularniejsze z nich nie działają z konkretnych powodów:
Wjazd samochodem do Holandii wiąże się z koniecznością rozliczenia dwóch konkretnych opłat: podatku drogowego MRB (Motorrijtuigenbelasting) oraz podatku rejestracyjnego BPM (Belasting op Personenauto's en Motorrijwielen). Zanim więc wyjedziesz do pracy do Holandii i pokonasz pierwsze kilometry po tutejszych drogach, musisz wiedzieć, czym różnią się te zobowiązania i kiedy powstaje obowiązek ich zapłaty.
Podatek drogowy MRB jest obowiązkową opłatą za korzystanie z holenderskiej infrastruktury i dotyczy każdego samochodu użytkowanego przez osobę zameldowaną w Holandii. Opłatę uiszcza się cyklicznie co miesiąc lub co kwartał.
Wysokość opłaty drogowej zależy od następujących czynników:
Przykład: Za popularne, małe auto benzynowe (np. Volkswagen Polo o wadze ok. 1000 kg) zapłacisz ok. 30–40 euro miesięcznie. Jeśli jednak przyjedziesz cięższym dieslem (np. Passat czy Audi A4 w kombi o wadze 1500 kg), kwota ta wzrośnie do nawet 130–160 euro miesięcznie ze względu na wysokie dopłaty dla silników wysokoprężnych.
Podatek BPM to jednorazowa opłata pobierana przy rejestracji lub sprowadzeniu pojazdu do Holandii. Jego wysokość jest ściśle uzależniona od emisji dwutlenku węgla oraz wieku samochodu. W przypadku nowszych aut spalinowych lub pojazdów z silnikiem diesla kwota ta może wynosić od kilku do kilkunastu tysięcy euro.
Nielegalna jazda zarejestrowanym w Polsce autem po uzyskaniu meldunku skutkuje surowymi sankcjami:
Przykłady: Za małe auto benzynowe (np. Volkswagen Polo o wadze 1000 kg) zapłacisz ok. 30–40 euro miesięcznie. Przy cięższym dieslu (np. Audi A4 w kombi o wadze 1500 kg) stawka rośnie do ok. 130–160 euro miesięcznie ze względu na wysokie dopłaty paliwowe. W przypadku auta elektrycznego (np. Tesla Model 3 o wadze ok. 1800 kg) brak emisji obniża stawkę, ale ze względu na dużą masę baterii podatek drogowy po wygaśnięciu pełnych zwolnień potrafi wynieść ok. 60–80 euro miesięcznie.
Osoby, które decydują się na dłuższy pobyt lub przeprowadzkę do Holandii, nie muszą płacić wysokiego podatku BPM, jeśli skorzystają z legalnego zwolnienia w ramach tzw. mienia przesiedleńczego.
Uzyskanie zwolnienia z opłaty BPM wymaga spełnienia następujących warunków:
Cały proces przerejestrowania samochodu z polskich tablic na holenderskie wymaga wykonania kilku prostych kroków w odpowiednich urzędach.
Warto jednak dokładnie przeanalizować całą procedurę przed jej rozpoczęciem, ponieważ wycena pojazdu i formalności bywają skomplikowane. Dotyczy to zwłaszcza aut, które nie mają w specyfikacji podanej emisji CO₂ lub nie masz informacji o katalogowej cenie pojazdu z dnia produkcji. W takich sytuacjach wyliczenie podatku BPM bywa trudne, a sam proces mocno się wydłuża. Często łatwiejszym i bezpieczniejszym rozwiązaniem okazuje się sprzedaż auta w Polsce i zakup samochodu już zarejestrowanego w Holandii.
Pierwszym etapem jest umówienie wizyty w stacji kontroli pojazdów RDW w celu weryfikacji tożsamości auta. Urzędnik sprawdza numer VIN, dokumenty oraz stan techniczny pojazdu. Warto pamiętać, że RDW może uznać ważny polski przegląd techniczny, co znacznie przyspiesza całą procedurę.
Po pomyślnym przejściu weryfikacji w RDW składasz deklarację podatkową do Belastingdienst. Na tym etapie dołączasz dokumenty potwierdzające prawo do mienia przesiedleńczego, aby uzyskać zwolnienie i zerową stawkę podatku BPM.
Gdy urząd przyzna holenderski dowód rejestracyjny, zamawiasz żółte tablice u certyfikowanego producenta. W tym samym momencie Twoje polskie ubezpieczenie OC przestaje być ważne, dlatego musisz od razu wykupić holenderską polisę komunikacyjną, bez której nie wolno wyjechać na drogę.
Dłuższa jazda na polskich tablicach po zameldowaniu w Holandii grozi natychmiastowym nakazem zapłaty zaległych podatków MRB i BPM oraz karą finansową od urzędu skarbowego sięgającą 100% ich wartości. Jak już wspominaliśmy, brak zatrzymań przez policję nie oznacza braku kontroli – Belastingdienst zbiera dane całkowicie automatycznie. Wykorzystuje do tego sieć kamer ANPR nad autostradami, które skanują numery rejestracyjne i natychmiast wychwytują pojazdy należące do osób zarejestrowanych w bazie mieszkańców BRP.
Dlatego jeśli posiadasz status nierezydenta (RNI) i przebywasz tu tymczasowo, po prostu zachowaj w domowych dokumentach umowy czy rachunki z Polski na wypadek pism wyjaśniających z urzędu. Jeżeli jednak masz meldunek BRP i mieszkasz tu na stałe lub rotacyjnie, jedynym legalnym sposobem na uniknięcie tysięcznych kar jest formalne przerejestrowanie auta lub zgłoszenie go jako mienie przesiedleńcze.
Zobacz także: